Dmuchajmy wszyscy.


Po ostatniej serii wypadków spowodowanych przez pijanych kierowców, z których najtragiczniejszy był w Kamieniu Pomorskim i po szaleństwie różnego rodzajów polityków w mediach, głoś zabrał Premier Donald Tusk, który ogłosił swoje propozycje w zmianie prawa:

  • osoba, która zostanie przyłapana pierwszy raz na jeździe pod wpływem będzie mogła zostać pozbawiona prawa jazdy na okres od 3 do 15 lat (obecnie od roku do 10lat)
  • osoba przyłapana po raz kolejny miałaby stracić prawo jazdy na okres co najmniej 5 lat
  • osoba złapana po raz pierwszy na jeździe na „podwójnym ” gazie miała by zapłacić nawiązkę od 5000 PLN
  • dla złapanych po raz kolejny nawiązka do zapłaty miałaby wynieść minimalnie 10000 złotych
  • obowiązkowy alkomat w samochodzie

 

Alkomat

 

I o ile podoba mi się pomysł z zabieraniem prawa jazdy i płaceniem nawiązki to obowiązek posiadania alkomatu uważam za bzdurny.

Po pierwsze kupno alkomatu atestowanego to duży wydatek dla przeciętnego Kowalskiego, do tego dochodzą koszty ponownych atestów.

Po drugie jako myślący człowiek, który na pewno nie jest abstynentem, nie wyobrażam sobie, że można nie wiedzieć, że jest się pod „wpływem”. A kto kto nie jest pewien ile ma promili w organizmie, może przecież iść na posterunek „dmuchnąć”. Kompletnie nie rozumiem tego pomysłu z alkomatami, no chyba, że chodzi o rządowy program wsparcia producentów alkomatów Cool.

Żaden alkomat  nie powstrzyma przecież idiotów, którzy prowadzą pod wpływem. Idiota zawsze zostanie idiotą i na nic tu dmuchanie z całych sił.

 

 

  • 37 warned for drinking alcohol in Little India’s restricted area