Brak weny…


Niby kalendarzowa wiosna, wszystko budzi się po zimowym letargu a mnie dopadł brak weny.

Autorzy blogów na które często „wpadam” nie cierpią raczej na brak mocy twórczych. Widocznie tylko ja jestem inny.

Mam nadzieje, że i mnie dosięgnie moc twórcza, oby jak najszybciej 🙂

 

A co do wiosny taki widok mnie przywitał dziś rano:

Prawie Wiosna